Sprawdź, jak maszyna czyta Twoje CV
Wgraj plik, który wysyłasz do pracodawców. Pokażemy dokładnie ten tekst, który wyciąga z niego program rekrutacyjny (ATS) — i co w nim nie zagra.
Wynik naszej listy kontrolnej
Co przeczytała maszyna
To nie jest nasza interpretacja — to surowy tekst wyciągnięty z Twojego pliku. Przeczytaj go i sprawdź, czy trzyma sens: czy zdania się nie mieszają, czy nic nie zniknęło i czy dane kontaktowe są w całości.
Wiesz już, co maszyna widzi. Co dalej?
Sprawdzenie mówi, czy dokument da się przeczytać. O tym, czy trafia w konkretne ogłoszenie, decyduje treść — i tym zajmujemy się na co dzień.
Co dokładnie widzi program rekrutacyjny
Program rekrutacyjny nie ogląda Twojego CV. Nie widzi układu, kolorów ani tego, że coś jest ładnie wyśrodkowane. Dostaje strumień tekstu wyciągnięty z pliku i próbuje pociąć go na sekcje po nagłówkach. Wszystko, co nie jest tekstem, dla niego nie istnieje.
Stąd biorą się cztery najczęstsze straty, które widać w odczycie:
- Tekst, który jest obrazkiem. CV zrobione w programie graficznym i wyeksportowane jako obrazek w PDF-ie jest dla maszyny puste — nie wyciągnie z niego nawet imienia. To samo dotyczy skanu wydrukowanego CV.
- Dane kontaktowe w nagłówku lub stopce strony. Część parserów pomija te obszary. Numer telefonu wpisany w stopkę potrafi zniknąć razem z nią.
- Tabele i pola tekstowe. Kolejność odczytu w tabeli bywa inna niż wizualna — daty potrafią się rozjechać ze stanowiskami.
- Ikony zamiast podpisów. Sama koperta zamiast słowa „e-mail" nic maszynie nie mówi.
Co psuje odczyt — progi, które zmierzyliśmy
To są nasze własne pomiary, nie cudze porady. Renderujemy CV do PDF-a i czytamy je tak, jak robi to
parser rekrutacyjny (pdftotext), sprawdzając, przy jakim ustawieniu tekst przestaje się
sklejać w słowa. Wynik jest mniej oczywisty, niż się wydaje:
- Odstęp między literami w zwykłym tekście: rozpad od ~10% wielkości pisma. I to on jest najczulszy, nie nagłówki — w akapicie jest dużo krótkich wyrazów, więc odstęp między literami zbliża się do odstępu między wyrazami i ekstraktor zaczyna ciąć słowa w losowych miejscach.
- Imię i nazwisko: ~10%. Po przekroczeniu dostajesz „P I O T R" jako pięć osobnych tokenów — a to jest pole, po którym rekruter Cię wyszukuje.
- Tytuły sekcji: ~11%. Najgorsze miejsce na awarię, bo po nagłówkach program dzieli CV na części. Rozbity nagłówek to sekcja, której dla maszyny nie ma.
- Odstęp między wierszami (interlinia): bezpieczny w całym zakresie. To oś pionowa, a sklejanie tekstu idzie po poziomej — więc śmiało ściskaj CV do jednej strony interlinią.
- Wybór kroju pisma: bez wpływu, dopóki PDF ma osadzoną warstwę tekstu. Sprawdziliśmy wszystkie pary czcionek, których używamy — każda czyta się tak samo.
Praktyczny wniosek: jedyna ozdoba z tej listy, która realnie kosztuje, to rozstrzelanie liter „dla efektu" w nagłówkach i w treści. Reszta typografii jest niegroźna.
PDF czy DOCX — i test, który zrobisz sam w pięć sekund
Rozszerzenie prawie nigdy nie jest problemem; oba formaty są czytane. Problemem jest to, czy w pliku w ogóle jest warstwa tekstu. Sprawdzisz to bez żadnego narzędzia: otwórz swój PDF i spróbuj zaznaczyć tekst myszką, a potem wkleić go do notatnika. Jeśli nie da się zaznaczyć albo wkleja się bełkot — program rekrutacyjny też tego nie przeczyta. Jeśli wkleja się czysty tekst, format jest w porządku i problem leży gdzie indziej.
Czy CV w dwóch kolumnach odpada
To półprawda, która żyje własnym życiem. Kolumny same w sobie nie są zakazane — ryzyko dotyczy kolejności, w jakiej ekstraktor ułoży tekst. Przy dwóch kolumnach potrafi czytać wierszami w poprzek obu i wtedy w środku opisu stanowiska ląduje nazwa umiejętności z kolumny bocznej. Treść jest cała, ale posklejana bez sensu — a to psuje dopasowanie do ogłoszenia.
Bywa też odwrotnie: wiele dwukolumnowych układów czyta się czysto. Nie da się tego rozstrzygnąć teorią, bo decyduje sposób wygenerowania PDF-a, a nie sam pomysł na dwie kolumny — dlatego powyższy odczyt pokazuje kolejność, w jakiej maszyna ułożyła Twój tekst.
Jak nazwać sekcje, żeby maszyna je znalazła
Nagłówki są dla programu rekrutacyjnego jedynym drogowskazem. Trzy zasady wystarczą:
- Standardowe nazwy: „Doświadczenie", „Wykształcenie", „Umiejętności". Kreatywne tytuły w rodzaju „Moja podróż" sprawiają, że parser nie wie, gdzie zaczyna się doświadczenie zawodowe.
- Daty w jednym formacie przy każdym stanowisku. Brak daty końcowej albo „obecnie" zapisane inaczej niż w pozostałych pozycjach potrafi zgubić całą pozycję.
- Zwykłe akapity i punkty zamiast tabel. Nudne i działa.
Czego ten test nie sprawdza
Nie mamy dostępu do systemów rekrutacyjnych pracodawców i nikt uczciwie nie powie Ci, jak zachowa się Taleo czy Workday u konkretnej firmy. Robimy dwie rzeczy, które są faktami: pokazujemy surowy odczyt Twojego pliku i sprawdzamy listę warunków, które da się rozstrzygnąć na tym dokumencie. Wszystko poza tym byłoby zgadywaniem sprzedawanym jako wynik.
Częste pytania
Czy sprawdzacie, jak moje CV czyta ATS konkretnej firmy?
Nie i nikt uczciwie nie może tego obiecać — nie mamy dostępu do systemów rekrutacyjnych pracodawców. Pokazujemy surowy tekst wyciągnięty z Twojego pliku dokładnie tak, jak wyciąga go parser, oraz naszą listę kontrolną typowych powodów, dla których dokument nie daje się poprawnie odczytać.
Czy to kosztuje?
Nie. Sprawdzenie jest darmowe, nie zakładasz konta i nie podajesz e-maila. Nie zapisujemy Twojego pliku — znika po odczytaniu.
Mogę sprawdzić stare CV, nie zrobione u Was?
Tak, o to głównie chodzi. Wgraj plik, który realnie wysyłasz do pracodawców — w formacie PDF lub DOCX.
Czy lepiej wysłać CV w PDF czy w DOCX?
Czytamy oba i samo rozszerzenie rzadko bywa problemem. Odpada CV, w którym tekst jest w rzeczywistości obrazkiem (skan albo grafika z napisami) — wtedy maszyna nie wyciąga z niego nic. Wgraj swój plik i zobacz, ile tekstu naprawdę da się z niego odczytać.
Czy CV dwukolumnowe odpada w ATS?
Nie z automatu — ryzyko dotyczy KOLEJNOŚCI odczytu, bo tekst z dwóch kolumn potrafi się przepleść. Sprawdzenie pokazuje dokładnie tę kolejność, w jakiej ułożyła go maszyna, więc rozstrzygasz to na własnym pliku, a nie na cudzej opinii.
Czy używacie AI do tego sprawdzenia?
Nie. To czysty odczyt maszynowy pliku plus lista warunków, które da się rozstrzygnąć na dokumencie. Żaden model językowy nie ocenia tu Twojego CV i nic z tej strony nie trafia do AI.
Czy muszę zakładać konto albo podać e-mail?
Nie. Nie ma kont, nie pytamy o e-mail i nie wysyłamy niczego na maila. Plik znika po odczytaniu — nie zapisujemy go i nie budujemy bazy CV.
Co konkretnie zobaczę po wgraniu pliku?
Dwie rzeczy: surowy tekst wyciągnięty z Twojego CV (to, co widzi program rekrutacyjny) oraz wynik listy kontrolnej z konkretną wskazówką przy każdym punkcie, który nie przeszedł.
Co zrobić, gdy wynik jest niski?
Każde nieudane sprawdzenie ma konkretną wskazówkę, co poprawić w Twoim pliku. Możesz też przenieść treść do jednego z naszych szablonów — 14 z 24 to układy jednokolumnowe przygotowane pod czytanie maszynowe.
Więcej o tym, jak działają programy rekrutacyjne: CV pod ATS — co naprawdę ma znaczenie · Czy CV dwukolumnowe odpada w ATS?